sobota, września 20, 2014

Shuttle kd20 NAS - uruchomienie roota i SSH

Niedawno kupiłem prostego NAS'a firmy Shuttle - model kd20. Nie oczekiwałem wiele i właśnie tyle dostałem - niewiele :) Podstawowe funkcje i tyle.

Jednak troszkę poszperałem w internecie i znalazłem jak uruchomić SSH na starszym firmware (do 2.35)
http://asham.ca/hardware/2013/12/getting-root-and-sshd-on-boot-with-the-shuttle-omninas-kd20/


Niestety tamto rozwiązanie działa poprawnie wyłącznie dla firmware do wersji 2.35.
Jeśli mamy nowszy firmware, musimy wrócić właśnie do wersji 2.35, którą możemy pobrać ze strony producenta:
http://global.shuttle.com/main/productsDownload?productId=1629

Logujemy się na Storage -> Disk Manager, wysyłamy z konsoli:
$.ajax({
type:"POST",
url: 'http://nas/action/healthy_action.php',
cache: false,
data: "devName=/dev/sd; (echo \"foobar\nfoobar\n\" | sudo passwd root) ",
success:function(data){
console.log(data)
}
});

Wybaczcie, że nie piszę łopatologicznie, ale osoby, które wiedzą o co chodzi - będą wiedziały co zrobić - pozostałe lepiej niech nie dotykają ssh ;-)

Teraz robimy upgrade do najnowszej wersji.
Wywalamy w przeglądarce wszystkie ciasteczka dla adresu naszego NAS'a, tworzymy nowe o nazwie atton_nas_ssh   aton_nas_ssh  o wartości true
 Teraz wchodzimy na adres: http://nas/admin/ssh.php
I już wiecie co zrobić :)

żeby dodać ssh do autostartu, dodajcie:
/etc/rc.d/sshd.sh start
przed 'exit 0' w pliku /etc/rc


Miłej zabawy!
Pamiętajcie, że robicie to na własną odpowiedzialność!!




EDIT:
poprawiłem błąd w nazwie ciasteczka - powinno być aton_nas_ssh, a nie atton_nas_ssh. 

poniedziałek, lutego 21, 2011

Kameruni, kameruni

Wesele.. Warto z niego mieć pamiątkę do końca życia w postaci zdjęć czy filmu. Jednak przy wyborze fotografa i kamerzysty warto się zastanowić. Nie zawsze to co 'firma' to najlepsze.  Historia wyglądała mniej-więcej tak:






Umowa

Na początku wszystko pięknie, umowa podpisana (na kamerę). Pytamy o fotografa - 'fotograf gratis'... Cena niby przyzwoita - 1300zł (za kamerę, przypominam, fotograf gratis). Kamerzysta mówił, że nagrywa w full-hd, a gotowy materiał dostarcza na płycie blu-ray. Niestety  umowa była bardzo ogólna, nie obejmowała takich szczegółów.
Co do zdjęć, to Młodzi, jako że mają pojęcie i o fotografii i o komputerach zdecydowali się na płytę ze zdjęciami. Kamerun zapewniał "ale dostaniecie zdjęcia w formacie RAW i co z nimi zrobicie?". Otrzymał szybką odpowiedź "wywołamy je w odpowiednim programie i przekonwertujemy do jpg". Zaskoczony był, to trzeba przyznać. Ale zaraz zaczął swoje "ale wy tak tego nie zrobicie jak ja, ja wiem jak wywołać dobrze zdjęcie" i tym podobne cuda wianki... Ale ostatecznie kamerun zgodził się. Za taką płytkę zażyczył sobie 400-500zł (nie mógł się sprecyzować). Pomijam namawianie do zakupu fotoksiążki za jedyne 700zł (wartość rynkowa 100zł).


Wesele

Dzień wesela. Pojawia się 'kamerun' z panią fotograf.. Jak się okazało - 'wypożyczoną'. Sprzęt raczej ok, jasne szkła w Nikonie D700 (+D300 jako zapasowy), do tego kamera Canon Full-HD (nie wiem jaki model, nie znam się na kamerach). W czasie całego dnia nie zwracaliśmy uwagi na to co robią nasi kameruni - mają swoją robotę i tyle...


Ponad miesiąc później- czas na wybranie zdjęć do albumu


Tak.. wybór zdjęć do albumu, bo kamerun uznał, że żeby dostać płytę, to trzeba kupić u nich zdjęcia - wbrew wcześniejszym ustaleniom. Mało tego - "zazwyczaj dajemy płytkę jak ktoś kupi zdjęcia".. Zazwyczaj? A od czego zależy to 'zazwyczaj'. Odpowiedź prosta - 'od tego, ile się zamówi zdjęć'... Jednak kamerun nie był w stanie powiedzieć jaką liczbę trzeba przekroczyć... Szkoda, że nie było tego w umowie, że ma być płytka ze zdjęciami w ustalonej cenie... Ale co tu dużo mówić, skoro nawet 'darmowego' fotografa w umowie nie było.
Tak więc przyszedł czas na wybranie zdjęć do albumu. Jako, że Pan Młody nie mógł z pewnych względów jechać, pojechała Pani Młoda ze swoją siostrą. Jednak Pani Młoda stwierdziła, że wybierze zdjęcia do kwoty w okolicach ceny, w jakiej miała być płytka. Przy wyborze zdjęć pomagała żona kameruna, jako, że kamerun był na kolejnym weselu.
Żeby ustalić ilość zdjęć, trzeba poznać ich cenę... I tak Pani Młoda pyta o cenę i słyszy "nooo, cena... a z tych zdjęć? To czy to?". Ciekawa odpowiedź. W końcu udało się ustalić cenę - 4 złote/zdjęcie. Wybrała ok 150 zdjęć. Prosta matematyka - ok 600zł. I chciała tą cenę potwierdzić. A wtedy żona kameruna 'ale nie, bo zdjęcia z pleneru są droższe'. I znowu ustalenie ceny  bardzo trudne. Okazało się, że jedno zdjęcie z pleneru to 13zł!
Ale co zrobić, teraz już nie powie 'to tych nie biorę'... I tym sposobem zdjęcia wyszły 900zł.
Cena ceną. Ok, niech będzie. Ale na pytanie "dlaczego nie ma żadnych zdjęć z sali" (nie licząc 2 zdjęć z pierwszego tańca, kilku z oczepin i trzech z tortem weselnym) oczywiście brak odpowiedzi. Wygląda na to, że wypożyczona Pani fotograf myślała, że jest osobą towarzyszącą na weselu a nie w pracy...(No dobrze, na jej usprawiedliwienie powiem, że obsługiwała drugą kamerę, ale pytanie: miały być dwie kamery czy kamera i fotograf?)


Jakiś czas później

W końcu są długo oczekiwane zdjęcia. A oczekiwanie było przedłużane, bo 'nie dotarły jeszcze albumy'. I tak przez tydzień, codziennie: "jutro już będą"... No ale w końcu dotarły. Są i albumy i płyta ze zdjęciami ślubnymi. Oczywiście paragonu ani faktury nie uświadczysz - przecież bez umowy = na lewo = bez podatku i co tam jeszcze..
Album ładny, zdjęcia powkładane (nie koniecznie chronologicznie). Czas obejrzeć zdjęcia na płycie. Zamiast zapowiadanych RAWów, wszystkie zdjęcia już wywołane do jpeg. I tu trzeba dodać - bardzo przekolorowane, przez co wręcz zniszczone! Zdjęcia grupowe - twarze zielone, bo kamerun zapomniał o istnieniu podstawowych zasad robienia zdjęć przy mocnym słońcu. Twarze w półcieniach, a dokładając do tego podbicie nasycenia barw - wyszły zielone! Można już nawet wybaczyć to, że zdjęcia są sztucznie rozciągnięte do olbrzymich wymiarów (w stylu 6000x9000px), ale te twarze... Niestety, ale mówiąc wprost - DNO! Oczywiście na RAW'y nie ma co liczyć, bo już ich nasz kamerun nie posiada...


Film

Czego się można było spodziewać, w końcu umowa dotyczyła tylko filmowania, a fotografowanie gratis. Tak więc trzy i pół miesiąca później Para Młoda zadzwoniła do kameruna dowiedzieć się, kiedy będzie film. "tak tak, już kończę, dzisiaj skończę pierwszą płytę, jutro drugą".. Tydzień później jeszcze raz dzwonią "dzisiaj skończę pierwszą płytę...". MOMENT! Przecież pierwszą płytę kończył tydzień temu! Ale 'jeszcze poprawki'. Płyta w końcu jest. DVD? nie blu-ray? A bo kamerun zapomniał, a w umowie nie było no i nie nagrywał w full-hd. Pomijając ten 'drobny' szczegół, film nawet ok. Widać pracę dwóch kamer - szczególnie w ich ustawieniach - jedna mdłe kolory, druga przekolorowała wszystko. Ale jeśli chodzi o jakość filmu to całkiem ok.


Tak było na umowie!

W czołówce oczywiście przedstawienie Młodych.  Oj! Przecież nazwisko panieńskie Pani Młodej pisze się przez f a nie przez w! No tak. Popularne nazwisko, pisane zazwyczaj przez W. Ale 'zazwyczaj' to nie jest zawsze... Telefon do kameruna. "Nazwisko jest na pewno dobrze! Tak było w umowie!". Ciekawe.. Młoda żona zawsze zaznacza, że jej nazwisko się inaczej pisze i wątpliwe, żeby po 20-kilku latach życia raz jej się przestawiło i źle napisała nazwisko. Szanowny Pan kamerun sprawdził w umowie. Faktycznie, przez f."Ale ja nie wiem czy mam jeszcze te materiały". Ok, całe szczęście okazało się, że ma, ale co by było, gdyby nie miał? "Do końca tygodnia będzie zrobione". Trzy tygodnie później telefon, "już" gotowe. Ale jako, że Młodzi nie byli na miejscu i dopiero kilka dni później brat Młodej przejeżdżał przez tą miejscowość, to odebrał płytę. No i jeszcze bratu oberwało się, bo przecież 'ta płyta już tu długo leży, dlaczego nikt po  nią wcześniej nie przyjechał'.


Wnioski

Podsumowując: mogę tego kameruna polecić, pod warunkiem, że nie spieszy Wam się na film z wesela (4 miesiące), nie przywiązujecie uwagi do jakości zdjęć (lub macie w rodzinie zielone ludki), nie interesuje Was cena (bo tą trudno zdobyć), nie chcecie na nic paragonu czy faktury oraz zamiast obiecanego blu-ray chcecie zwykłe DVD.


Kto to?

W małym opolskim miasteczku Ujazd znajduje się pewien sklepik prowadzony przez Pana Henryka z Kotulina. Jeśli lubicie takie atrakcje, to zapraszam do niego!

środa, lutego 16, 2011

MultiZakup - czyli zakupy na Allegro z głową!

Kupując na Allegro bardzo często płacimy wysokie kwoty za przesyłkę. Raz kupimy to, drugi raz coś innego, za każdym razem jakieś 15 zł za przesyłkę.
A dlaczego by nie zacząć oszczędzać na przesyłce?
I do tej pory kupując coś, przeszukiwałem aukcje danego użytkownika, czy przypadkiem nie ma też czegoś innego, co chciałem kupić... A to zajmuje troszkę czasu.
Szukając gotowych rozwiązań, napotkałem na pewien portal, w którym można wpisać dwie nazwy przedmiotów, których szukamy. Przetestowałem - działa, wyświetla użytkownika, który ma obydwie te rzeczy. Problem w tym, że jednak nie zawsze to działa (ze względu na sposób przeszukiwania bazy Allegro), a do tego jest ograniczenie do dwóch przedmiotów..

Dlaczego zatem nie zrobić tego po swojemu?
I tak powstał mój skrypt - MultiZakup.
W przeciwieństwie do skryptu, który znalazłem, u mnie nie ma ograniczenia do dwóch poszukiwanych rzeczy - dowolną ilość przedmiotów można wpisać po przecinku. Dodatkowo suwakiem można określić dokładność wyszukiwania - minimalną (w przybliżeniu z taką działa pierwowzór), aż do maksymalnej, w której wyniki generowane są troszkę dłużej, ale za to są bardziej szczegółowe (czasami przy minimalnej dokładności skrypt nie znajduje użytkownika mającego wszystkie rzeczy, mimo, że taki użytkownik istnieje).

Tak więc zapraszam do testowania!

http://multizakup.pl

Dodatkowo na stronie znajdziecie także wtyczkę wyszukiwarki do firefoxa.


Skrypt jest obecnie w fazie BETA, pracuję obecnie nad jego przyspieszeniem oraz powiększeniem funkcjonalności.

niedziela, czerwca 27, 2010

OtoKoment, czyli komentujemy ogłoszenia Otomoto

Kiedyś pomyślało mi się... A gdyby tak móc dyskutować o ogłoszeniach na Otomoto.. I właściwie można.. Szukając forda - dyskutujemy na forum forda. Szukając Opla - na forum Opla..  A jak by tak zrobić globalne komentowanie?

I z tego pomysłu zrodził się mój mały projekcik...
Na tej stronie addons.mozilla.org znajdziecie moje rozszerzenie do firefoxa. Umożliwia ono dodawanie komentarzy do ofert na Otomoto.
Jak to działa?
 
Rozszerzenie, gdy tylko wykryje, że została otwarta strona z ogłoszeniem Otomoto, dodaje nową sekcję o nazwie 'Komentarze dotyczące oferty'. Sekcja ta pojawia się na dole strony, tuż nad stopką strony.
Dzięki takiej komunikacji można dowiedzieć się więcej o samochodzie, uniknąć kilkuset kilometrowej podróży w celu obejrzenia 'wymarzonego' autka, które w rzeczywistości okaże się złomem.

Zapraszam do korzystania z rozszerzenia :)
Należy pamiętać, że im większa społeczność zgromadzona wokół dodatku, tym więcej dowiemy się o ogłoszeniach na Otomoto!

Z góry dziękuję także za wystawianie opinii na stronie dodatku (addons.mozilla.org), dzięki którym dodatek szybciej będzie sprawdzony (i zatwierdzony) przez zespół Mozilli.


Dodatek można pobrać tutaj:
addons.mozilla.org

piątek, marca 19, 2010

Siódemkowe przygody

Na allegro można znaleźć wszystko w rozmaitych cenach... I znalazłem.. Część do auta, której potrzebowałem. Zamówiona, dostawa kurierem za pobraniem.

Żałuję, że nie zapytałem sprzedawcy, z jakiego kuriera korzysta - gdybym wiedział, że z 'Siódemki', to wolałbym wysyłkę Pocztą Polską.. Dlaczego? Bo już raz wcześniej korzystałem z usług tej firmy.. Wtedy kurier do mnie zadzwonił, że będzie między 14 a 18. Wprawdzie miałem inne plany, ale czekałem na kuriera. Nie doczekałem się. Następnego dnia telefon, że dzisiaj już na 100% będzie. Znowu czekałem, znowu się nie doczekałem. Trzeciego dnia już nikt do mnie nie zadzwonił... Tak sie złożyło, że miałem robotę w domu, chociaż nie liczyłem że Pan Kurier się pojawi. No i pojawił się bez uprzedzenia, wprawdzie przeprosił, że go nie było (szczegół, że straciłem dwa popołudnia na czekanie). Ale pomijając czas dostawy... Gdy odebrałem paczkę zapytałem, gdzie mam podpisać, a on 'to już jest załatwione'.. Poprosiłem o to, żeby mi pokazał w którym miejscu się podpisałem, a on na to, że dokumenty są już w firmie. Zadzwoniłem tam, podając numer przesylki i okazało się, że PODPISAŁEM SIĘ pod odbiorem paczki pierwszego dnia! Kurier podrobił mój podpis, a przesyłka miała status 'dostarczonej'. Ale już to olałem, bo nie chciałem się bawić w zgłaszanie tego na policji (tylko powiedziałem przez telefon z siódemką, że dopiero teraz dostałem paczkę, a oni 'niemożliwe!').

Druga przygoda, która zmobilizowała mnie do napisania tego posta i ostrzeżenia innych przed siódemką. Jak już zacząłem wcześniej - zamówiłem część do auta. Mała głupia rzecz - boczny kierunkowskaz, warty kilkanaście pln. Dzwoni do mnie kurier. Nie zdążyłem odebrać (a telefon dzwonił 4 albo 5 sekund). Po chwili sms z prośbą o kontakt w sprawie paczki. Od razu oddzwoniłem (potem sprawdziłem - oddzwoniłem niecałe 2 minuty po tym, jak kurier do mnie dzwonił). Ponieważ kurierzy bardzo często nie mogą znaleźć mojego domu od razu chciałem mu powiedzieć, gdzie ma podjechać, a on zaczął swoje.. Pytał, dlaczego nie odbieram telefonów (nie wiem skąd mu się wzięła ta liczba mnoga), że był u mnie dwa razy rano i nikogo nie było (jak się potem okazało w ten dzień akurat cały czas ktoś był, a to raczej po prostu kuriera nie było) i że nie ma zamiaru jeździć. Twierdził też, że stoi 500m od mojego domu i że mam sobie po paczkę przyjechać. Ja akurat byłem 30km dalej, więc powiedziałem, żeby podjechał do domu bo tam są co najmniej dwie osoby, które mogą odebrać paczkę (w tym osoba, na którą paczka była adresowana!). On powiedział, że mam przyjechać albo będę musiał sobie jechać do ich siedziby odebrać paczkę. Oczywiście się nie zgodziłem, powiedziałem, że ma zawieźć paczkę pod mój adres. Kurier stwierdził, że w takim razie wraca do firmy. Zapytal jeszcze o której godzinie następnego dnia będzie mógł przywieźć paczkę, odpowiedziałem, że na 100% w domu ktoś będzie po 15, a on zaczął wrzeszczeć 'panie, proszę być rano, ja nie mam zamiaru tak późno tu przyjeżdżać' itp.. Powiedział, że mam mu rano dać znać, o której ktoś będzie, bo nie ma zamiaru po południu do mnie przyjeżdżać. Tak więc napisałem mu rano SMS'a z informacją w jakich godzinach może kogoś znaleźć i gdzie ma dzwonić, jeśli chce dostarczyć paczkę przed 15. Niestety kurier zaginął.. Po godz. 17 napisałem do sprzedającego prośbę o podanie numeru przesyłki i opisałem w skrócie jak sprawa wygląda...
Po godz. 18 dzwoni kurier, że za 20 minut u mnie będzie. Tym razem już grzeczny i miły.
I po jakiś 30 minutach pojawia się.. jego żona! Kurier wysłał swoją żonę, nie chciał się osobiście pokazywać!
Później się okazało, że sprzedawca zadzwonił do siódemki i zarządał natychmiastowego dostarczenia mi przesyłki, grożąc zerwaniem umowy (widocznie stale korzysta z ich usług)... Dopiero to poskutkowało, jednak ogromny niesmak w stosunku do firmy kurierskiej "Siódemka" pozostał..

Poczytałem opinie na temat Siódemki.. Szkoda słów..

Moja rada - jeśli macie alternatywę - bierzcie inną firmę niż Siódemka, jeśli nie chcecie się denerwować.

poniedziałek, lutego 15, 2010

iBood - czyli kiedy mi odblokują konto

Nagrzeszyłem troszkę na iBoodzie, przyznaję sie :) Stwierdzili że spamuje. Ok - zwał jak zwał. Dziwne, że przez pół roku to nikomu nie przeszkadzało, a nagle tak się zbulwersowali. Ale mniejsza o to..
Spełniłem ich wszystkie warunki wymagane do tego, aby mi odblokowali konto.
Napisalem do nich w niedzielę, 7 lutego z prośbą o odblokowanie konta.. Zero odzewu. Po kilku dniach znowu napisałem - tym razem odpisali, że konto oczywiście zostanie odblokowane. Poprosili o moje IP - tylko po logowaniu z tego IP konto zostanie odblokowane.. Odpisałem i....czekam... Mam neostradę, IP zmienia mi sie raz dziennie. iBood odpisuje na maila po 2-3 dniach (w tym jednym przypadku odpisali tego samego dnia). Jednak skoro ja mam zmienne IP, a oni czytają maila raz na tydzień - w jaki sposób mogą mi odblokować konto? Chory system..Jak już żądają logowania się z konkretnego IP, to przynajmniej na bieżąco czytaliby maile... Niestety, moje konto jest zablokowane od około miesiąca, a od jakiś dwóch tygodni wysyłam maile z prośbą o odblokowanie konta. Pierwszego maila wysłałem dużo wcześniej, jednak były w nim też inne informacje. I tutaj odpowiedziano mi na wszystko, a prośbę o odblokowanie konta po prostu pominięto.
Ojjj, źle się dzieje w polskim iBoodzie, oj źle... Zresztą to widać na forum..
Ludzie są niezadowoleni z obsługi. Masa błędów merytorycznych, literówek, treści nijak mających się do wystawionego przedmiotu (np. przy opisie monitora zachwalanie rodzaju matrycy, której ten monitor NIE miał).
Sam pomysł jest bardzo dobry, jednak niestety wykonanie.. dużo gorsze..
Zdarzają się przypadki, że gdy ktoś im zwróci uwagę - blokują mu konto! Ktoś kiedyś zwrócił uwagę na to, że zdjęcie przy produkcie mialo dopisek 'dostawa przed świętami'.. Problem w tym, że było to już jakiś czas po świętach.. Reakcja iBood? Blokada konta...

Tak więc czekam z niecierpliwością na odblokowanie mi konta. Mam nadzieję, że już niedługo mi je odblokują :)

wtorek, lutego 02, 2010

Domeny na sprzedaż

Jestem w posiadaniu kilku domen, które bardzo chętnie odsprzedam :)


Ceny do uzgodnienia, szczegóły pod każdą z domen!!

Domeny wystawiam także na aukcje, wszystkie moje aukcje możecie zobaczyć tutaj:
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=422463