Na allegro można znaleźć wszystko w rozmaitych cenach... I znalazłem.. Część do auta, której potrzebowałem. Zamówiona, dostawa kurierem za pobraniem.
Żałuję, że nie zapytałem sprzedawcy, z jakiego kuriera korzysta - gdybym wiedział, że z 'Siódemki', to wolałbym wysyłkę Pocztą Polską.. Dlaczego? Bo już raz wcześniej korzystałem z usług tej firmy.. Wtedy kurier do mnie zadzwonił, że będzie między 14 a 18. Wprawdzie miałem inne plany, ale czekałem na kuriera. Nie doczekałem się. Następnego dnia telefon, że dzisiaj już na 100% będzie. Znowu czekałem, znowu się nie doczekałem. Trzeciego dnia już nikt do mnie nie zadzwonił... Tak sie złożyło, że miałem robotę w domu, chociaż nie liczyłem że Pan Kurier się pojawi. No i pojawił się bez uprzedzenia, wprawdzie przeprosił, że go nie było (szczegół, że straciłem dwa popołudnia na czekanie). Ale pomijając czas dostawy... Gdy odebrałem paczkę zapytałem, gdzie mam podpisać, a on 'to już jest załatwione'.. Poprosiłem o to, żeby mi pokazał w którym miejscu się podpisałem, a on na to, że dokumenty są już w firmie. Zadzwoniłem tam, podając numer przesylki i okazało się, że PODPISAŁEM SIĘ pod odbiorem paczki pierwszego dnia! Kurier podrobił mój podpis, a przesyłka miała status 'dostarczonej'. Ale już to olałem, bo nie chciałem się bawić w zgłaszanie tego na policji (tylko powiedziałem przez telefon z siódemką, że dopiero teraz dostałem paczkę, a oni 'niemożliwe!').
Druga przygoda, która zmobilizowała mnie do napisania tego posta i ostrzeżenia innych przed siódemką. Jak już zacząłem wcześniej - zamówiłem część do auta. Mała głupia rzecz - boczny kierunkowskaz, warty kilkanaście pln. Dzwoni do mnie kurier. Nie zdążyłem odebrać (a telefon dzwonił 4 albo 5 sekund). Po chwili sms z prośbą o kontakt w sprawie paczki. Od razu oddzwoniłem (potem sprawdziłem - oddzwoniłem niecałe 2 minuty po tym, jak kurier do mnie dzwonił). Ponieważ kurierzy bardzo często nie mogą znaleźć mojego domu od razu chciałem mu powiedzieć, gdzie ma podjechać, a on zaczął swoje.. Pytał, dlaczego nie odbieram telefonów (nie wiem skąd mu się wzięła ta liczba mnoga), że był u mnie dwa razy rano i nikogo nie było (jak się potem okazało w ten dzień akurat cały czas ktoś był, a to raczej po prostu kuriera nie było) i że nie ma zamiaru jeździć. Twierdził też, że stoi 500m od mojego domu i że mam sobie po paczkę przyjechać. Ja akurat byłem 30km dalej, więc powiedziałem, żeby podjechał do domu bo tam są co najmniej dwie osoby, które mogą odebrać paczkę (w tym osoba, na którą paczka była adresowana!). On powiedział, że mam przyjechać albo będę musiał sobie jechać do ich siedziby odebrać paczkę. Oczywiście się nie zgodziłem, powiedziałem, że ma zawieźć paczkę pod mój adres. Kurier stwierdził, że w takim razie wraca do firmy. Zapytal jeszcze o której godzinie następnego dnia będzie mógł przywieźć paczkę, odpowiedziałem, że na 100% w domu ktoś będzie po 15, a on zaczął wrzeszczeć 'panie, proszę być rano, ja nie mam zamiaru tak późno tu przyjeżdżać' itp.. Powiedział, że mam mu rano dać znać, o której ktoś będzie, bo nie ma zamiaru po południu do mnie przyjeżdżać. Tak więc napisałem mu rano SMS'a z informacją w jakich godzinach może kogoś znaleźć i gdzie ma dzwonić, jeśli chce dostarczyć paczkę przed 15. Niestety kurier zaginął.. Po godz. 17 napisałem do sprzedającego prośbę o podanie numeru przesyłki i opisałem w skrócie jak sprawa wygląda...
Po godz. 18 dzwoni kurier, że za 20 minut u mnie będzie. Tym razem już grzeczny i miły.
I po jakiś 30 minutach pojawia się.. jego żona! Kurier wysłał swoją żonę, nie chciał się osobiście pokazywać!
Później się okazało, że sprzedawca zadzwonił do siódemki i zarządał natychmiastowego dostarczenia mi przesyłki, grożąc zerwaniem umowy (widocznie stale korzysta z ich usług)... Dopiero to poskutkowało, jednak ogromny niesmak w stosunku do firmy kurierskiej "Siódemka" pozostał..
Poczytałem opinie na temat Siódemki.. Szkoda słów..
Moja rada - jeśli macie alternatywę - bierzcie inną firmę niż Siódemka, jeśli nie chcecie się denerwować.
piątek, marca 19, 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)